Sputnik I i II

Skąd wziął się SPUTNIK?

Ilekroć znajduję się na pełnym morzu w środku gwiaździstej nocy i spojrzę w niebo, to za każdym razem doznaję dziwnego uczucia, że jacht wraz z jego załogą jest jakimś mikroskopijnie małym elementem wielkiej, ruchomej układanki planet i gwiazd, które krążą we wszechświecie po swoich zależnych od siebie orbitach. Mam wtedy wrażenie, że miejsce w którym właśnie się znajduję wraz z moim statkiem i cel do którego zmierzam są wynikiem jakichś niemożliwych do przewidzenia zbiegów okoliczności, na które składają się siły przyrody i ludzka wola. Jacht jest wtedy statkiem kosmicznym, sztucznym satelitą, którego moje marzenia skłoniły do startu, a którego lot jest ściśle zależny od działających na niego kosmicznych sił. W takich momentach jeszcze bardziej niż zwykle odczuwam swoją małość wobec potęgi przyrody i rozumiem, jak wiele zależy od mojego wiernego towarzysza podróży, od mojego jachtu. Język polski nie uhonorował do tej pory jednym słowem kogoś tak ważnego, kim bez wątpienia jest dobry towarzysz podróży. Rosjanie mówią na niego спутник czyli sputnik i tak też nazwali pierwszego na świecie sztucznego satelitę, którego wystrzelili w 1957 roku, rozpoczynając tym samym erę podboju kosmosu.

Moja osobista era podróży kosmicznych rozpoczęła się w 2008 roku, kiedy zaprzyjaźniłem się z przywiezionym z Giżycka Tangiem 730 – SPUTNIKIEM. Niedawno dołączył do niego szwedzki Shipman 28 – SPUTNIK II, którym planujemy opłynąć naszą planetę.

Sputnik II, Exalo, Henri Lloyd, Crewsaver, Sail Service, Eljacht

 

Projekt: Olle Enderlein, Szwecja
dł. 8,86 m
dł. klw 6,4
szer. 2,6 m
zanurzenie 1,55 m
wyporność 2,8 t
balast 1,2 t
pow. ożaglowania pomiarowa 31,6 m²
grot 16,6 m²
genua I 23,5 m²
max wys. wnętrza 1,80 m
liczba koi 5-6
silnik stacjonarny YANMAR YSE8 (8 HP)

 

Mimo przygotowań do rejsu SPUTNIKIEM II, nasze Tango 730 – SPUTNIK pozostaje w rodzinie. W sezonie 2012 jego wyłącznym kapitanem zostaje Mietek.